Świerzb

Świerzb to bardzo zakaźna choroba pasożytnicza skóry, powodująca intensywne swędzenie. Wywołuje ją świerzbowiec ludzki (Sarcoptes scabiei). Pasożyt ten jest zwykle przenoszony z jednej osoby na drugą przez bezpośredni kontakt skóry, zwłaszcza w czasie współżycia seksualnego lub spania w jednym łóżku. Znacznie rzadziej rozprzestrzenia się przez kontakt pośredni, np. przez używanie jednego ręcznika lub ubrania. Ten sposób zakażenia nie jest typowy, ponieważ pasożyt nie przeżywa długo poza organizmem człowieka. By rozmnożyć się maleńka samica świerz-bowca szuka miejsc, gdzie skóra jest najgrubsza, zwłaszcza na dłoniach i podeszwach. Tam drąży w skórze tunele, w których składa jaja, zwykle 2 dziennie przez 2 miesiące. Larwy wylęgają się po 2-4 dniach i opuszczają matczyne tunele, skupiając się wokół mieszków włosowych. Po-czwarka dojrzewa po 2 tygodniach i rozpoczyna nowy cykl życiowy. Nadwrażliwość na jaja i prawdopodobnie produkty wydalane przez świerzbowce i larwy powodują charakterystyczną swędzącą wysypkę. Wysypka najczęściej zaczyna się na udach i rozprzestrzenia prawie na wszystkie części ciała, szczególnie na tułów, ręce, stopy, pachy, okolicę narządów płciowych, ale nie na twarz. Świąd jest okresowy i bywa bardzo nasilony. Badania diagnostyczne Trudno rozpoznać świerzb na podstawie wyglądu wysypki, ponieważ przypomina ona wiele innych stanów chorobowych skóry Lekarz może poszukać jamek na dłoniach oraz podeszwach i zeskrobać wierzchnią warstwę skóry. Samica świerzbowca przyczepia się do szczytu swojego tunelu i bywa widoczna gołym okiem. Oględziny zeskrobin pod mikroskopem pozwalają wykryć świerzbowca. Nawet jeżeli nie uda się go znaleźć, rozpoznanie można ustalić na podstawie objawów oraz ustalenia niedawnego kontaktu z osobą chorą na świerzb.

Leczenie

Aby zniszczyć świerzbowca i jego jaja, lekarze przepisują tradycyjnie bardzo silne leki przeciwpasożytnicze, jak sześciochlorek gamma benzenu, malation i lindan, dostępne na receptę w postaci kremu lub płynu do przemywania. Leki te jednak mogą spowodować podrażnienie skóry i uszkodzenie nerwów, zwłaszcza u niemowląt i dzieci, dlatego obecnie zaleca się łagodniejsze, ale równie skuteczne leki, np. permetrynę. Dzieciom poniżej drugiego roku życia można zastosować 5-procentowy krem zawierający permetrynę lub 5-, 10-procentową maść siarkową. Każdym z tych leków smaruje się całe ciało od szyi w dół. Lek należy pozostawić co najmniej 12 godzin, nawet lepiej 24 godziny, następnie zmyć. Domownicy oraz inne osoby, które miały fizyczny kontakt z chorym, powinny być leczone w tym samym czasie. Wszystkie ostatnio używane ubrania, ręczniki i pościel należy wyprać w gorącej wodzie. Kevin Murphy był zaskoczony, kiedy dowiedział się, że przyczyną jego swędzącej wysypki był świerzb, a nie, jak przypuszczał, reakcja na ukłucie przez roślinę, sumaka jadowitego. Pierwsze objawy wysypki pojawiły się na jego rękach podczas miesięcznej wędrówki z namiotem. Po kilku dniach wysypka się rozprzestrzeniła na tułów i uda, powodując intensywny świąd. Zastosował leczenie jak w przypadku poparzenia sumakiem jadowitym, ale nie przyniosło to ulgi; przeciwnie, wysypka i świąd dalej się rozszerzały. Ostatecznie Murphy udał się do dermatologa, który od razu rozpoznał zakażenie świerzbowcem i zalecił leczenie per-metryną. Wytłumaczył ponadto, że świerzb łatwo przenosi się na innych, | więc osoby, które miały bliski kontakt I z pacjentem, także powinny się leczyć. ! Murphy nie mógł odgadnąć, w jaki sposób zaraził się świerzbem. W czasie wędrówki przebywał z dwoma kolega- ! mi, z którymi miał tylko przypadkowe kontakty. Odpowiedź się znalazła, kiedy oddał śpiwór wypożyczony na wyprawę. Okazało się, że właściciel śpiwora był zakażony świerzbem, o czym nie wiedział i nie wyprał śpiwora przed pożyczeniem go koledze. Dermatolog wyjaśnił, że nieczęsto dochodzi do zakażenia świerzbowcem przez używanie wspólnych przedmiotów, ale tak właśnie było tym razem.